porady na każdy temat
Facebook Twitter Google Plus NK Newsletter Konkursy Gry online
Czy RZEŻĄCZKA jest wciąż groźna? Jak można się nią zarazić, objawy i leczenie Niegdyś rzeżączka była postrachem mężczyzn, zwłaszcza tych korzystających z usług ...
Seks na pierwszej randce - początek czy zakończenie znajomości?

Czy SEKS NA PIERWSZEJ RANDCE to dobry pomysł?

Choć większość z nas oficjalnie nie podpisze się pod takim pomysłem, a psychologowie odradzają zbyt szybkie uleganie pokusom - są tacy, dla których seks to punkt obowiązkowy pierwszego spotkania. Gdy poznajemy kogoś, kto - oprócz tego, że świetnie nam się rozmawia, dodatkowo pobudza naszą wyobraźnię, niecierpliwie czekamy na moment, gdy będziemy ze sobą naprawdę blisko.
Czy SEKS NA PIERWSZEJ RANDCE to dobry pomysł?
Seks na pierwszej randce może zepsuć dopiero zaczynającą się znajomość? fot.: Photos.com

Nasz związek przechodzi przez kolejne etapy, w których pojawienie się intymności jest momentem wyjątkowym. Nie wszyscy jednak chcą czekać. Chcąc od razu wejść na upragnioną ścieżkę, przechodzą do ofensywy już na pierwszej randce. Panowie i panie – bo zdarza się, że i one zjawiają się na pierwszej randce z własnym planem do zrealizowania – stosują kilka strategii, by zaprosić drugą stronę do łóżka. Jakich sztuczek próbują i z jaką spotkały się reakcją?

Randka z podtekstem czyli kiedy on lub ona chcą tylko seksu

- Po 30 minutach w kawiarni powiedział, że dziś w TV film o kardynale Wyszyńskim – mówi Kasia. - I że on bardzo by chciał ten film zobaczyć oczywiście ze mną. Jak dojechaliśmy do niego, okazało się, że film dawno się zaczął, także przełączył na jakiś thriller erotyczny. A ja byłam taka naiwna, że naprawdę uwierzyłam, że on chce ten film o Kardynale zobaczyć!

Katarzyna wspomina podobną sytuację, krótko po nawiązaniu kontaktu z pewnym panem z ogłoszenia. – Pewnego pięknego dnia zadzwonił telefon, usłyszałam miły głos i pomyślałam, że to chyba ten, o którym marzę. Codzienne telefony i wymiana e-maili - było miło. Więc oboje pragnęliśmy się spotkać. Nadszedł ten dzień. Zachowanie jego było poniżające. Jemu chodziło tylko o seks. Spotykał chyba wiele naiwnych kobiet, bo się plątał w rozmowie… Ale ja jestem na poziomie i znam swoją wartość. Więc nic z tych rzeczy. Nie jestem przeciwniczką seksu, bo jest bardzo ważny w życiu każdego z nas. Ale wszystko wymaga kultury.

No właśnie, choć niektórym wydaje się, że skoro nie mówią czegoś wprost i stosują wyszukane – choć chyba tylko według ich zdaniem – sztuczki, to wszystko jest w porządku. Tymczasem dając nadzieję na to, że zależy nam właśnie na tej, konkretnej osobie i w krótkim czasu rozwiać jej wątpliwości i dać do zrozumienia, że tu chodzi tylko o seks, okazujecie brak kultury i nie zdziwcie się, jeśli zostaniecie posądzeni o śmieszność.

Prosto z mostu - czyli do mnie czy do ciebie?

Karola tak wspomina zakończenie swojej pierwszej randki z pewnym studentem. – Gadka szmatka przez dwie godziny, w końcu odprowadzam go na pociąg, a że do jego przyjazdu było jeszcze 35 minut, więc stwierdził, że chce ze mną cementować związek (a że blisko był sklep z art. budowlanymi, to tam go wysłałam).
- Najgorsza była randka z facetem, który po kawie zapytał: "No to gdzie? Do ciebie, czy do mnie?" – wspomina z kolei Hanka. – Inny zwierzał mi się, że żona mu odmawia seksu od 7 miesięcy. Liczył chyba na to, że ja będę jego pogotowiem seksualnym.
- Na spotkanie przyszedł pijak jakiś. Na dodatek od razy zaczął aluzje, że może byśmy już poszli, że ma wolny dom... – żali się Mlfk. 
- Zaczęła wręcz wskakiwać na mnie, próbowała wkładać mi ręce w spodnie, nie reagowała na moje sugestie, żeby się nie śpieszyć i może wyjść na kolację, do kina, usiąść spokojnie i porozmawiać - opowiada EmigrantUSA. - Ale jej zdaniem nie miało to sensu, bo przez codziennie maile i rozmowy telefoniczne to wystarczające, że ma na mnie ochotę. W końcu się rozebrała. Powiedziałem, że nie mam przy sobie gumek, że pojadę i kupię. Po prostu najzwyczajniej w świecie dałem stamtąd nogę.

Strategia polegająca na absolutnym nie skrywaniu swoich prawdziwych zamiarów na pierwszej randce zdecydowanie ma swoje zalety. Bo choć do zbyt subtelnych nie należy, a osobie zainteresowanej czymś więcej niż jednorazową przygodą, wylewa na głowę kubeł zimnej wody – daje nam przynajmniej szybką odpowiedź co do przyszłości naszej nowej znajomości. Pozbawieni więc nadziei na romantyczny rozwój sytuacji, zamykamy ten krótki rozdział naszego życia uczuciowego i przystępujemy do dalszych działań (czytaj: poszukiwań ODPOWIEDNIEGO kandydata/ki do naszego serca).

A mogło być tak pięknie

Kamila znalazła się po tej drugiej stronie, a więc podrywających właśnie w ten mało subtelny sposób. Wie, że pospieszyła się niepotrzebnie i tym samym przekreśliła swoją szansę na dalszą znajomość z fajnym chłopakiem. – Umówiła nas moja koleżanka – mówi. – Najpierw poszliśmy na piwo, gdzie mogliśmy trochę porozmawiać i lepiej się poznać, a potem byliśmy zaproszeni do naszych wspólnych znajomych na imprezę domową. Od początku mi się spodobał, co zresztą starałam się ukrywać. Wychodziło nieźle, bo jestem dość nieśmiała. Ale potem, już na imprezie, jak zaszumiało mi w głowie od alkoholu, całkiem się to zmieniło. Można powiedzieć, że zmuszałam go do posunięcia się o krok za daleko, stosując różne chwyty. Było blisko, ale on wycofał się, mówiąc, że to nie dla niego. Było mi potwornie głupio. Przed północą byłam w domu.

Seks z happy endem

Podobna historia 10 lat temu przytrafiła się Ance. Dziewczyna poznała chłopaka w sieci, świetnie im się rozmawiało, postanowili się więc szybko spotkać. Zakochany przyjechał wkrótce do jej rodzinnego miasta i zarezerwował pokój w hotelu. Jej nowa znajomość o mały włos nie zakończyła się podobnie jak w przypadku Kamili. - Spędziliśmy razem uroczy dzień, potem wieczór – mówi Anka. – Oprowadziłam go po moich ulubionych miejscach… Świetnie nam się rozmawiało, była między nami chemia i za nic nie chcieliśmy się jeszcze rozstawać. Postanowiliśmy wypić w hotelu drinka i z okna jego pokoju popatrzeć na miasto nocą. Poszliśmy razem do łóżka i… do niczego między nami nie doszło. Były pocałunki, rozmowa do rana i krótki sen w jego objęciach. Najpierw dziwiłam się, że nie chce niczego więcej. Potem wyrzucałam sobie, że i tak pozwoliłam mu na zbyt wiele. Byłam pewna, że po prostu mu się nie spodobałam i więcej się nie odezwie. Potem on przyznał, że chciał zostawić „coś na potem”, mieć po co wracać i że nie chciał się spieszyć. Długo jednak nie czekaliśmy, bo do „tematu” wróciliśmy już na drugiej randce. Jesteśmy razem od 10 lat i choć to stało się na drugim spotkaniu, to pierwsze jest dla mnie najważniejsze.
Okazuje się, że nie tylko historia Anki ma swój happy end….

- Aż wstyd się przyznać, ale po trzech godzinach znajomości poszłam do łóżka z chłopakiem, który teraz jest moim mężem. Zaiskrzyło, że nie mogliśmy wytrzymać, a teraz po dziesięciu latach seks jest jeszcze wspanialszy niż jak to się mówi "za małolata" – wspomina justa. - To był sex w samochodzie, ciężko było spojrzeć sobie później w oczy, ale po 3 latach bycia ze sobą pobraliśmy się i jesteśmy teraz już 4 lata po ślubie, tak więc sex skończył się happy endem – dodaje Ewa.
Jak widać, jeśli między dwojgiem ludzi iskrzy, nie potrzeba żadnych sztuczek. Sprawy potoczą się prawdopodobnie własnym torem…

Joanna Godecka, life coach i ekspertka portalu randkowego Sympatia.pl przestrzega jednak przed podejmowaniem takiego ryzyka. W artykule "Czy to pora na seks" przedstawia taki oto idealny scenariusz związku, w którym seks jest momentem kulminacyjnym bliskiej relacji patnerów:
- Spotykamy się, dowiadujemy o sobie coraz więcej, uczymy się siebie nawzajem - wymienia. - Potrzeba chociażby kilku tygodni, aby zbudować wzajemne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Wtedy pojawia się intymność, czyli wspólny świat pary spędzającej ze sobą coraz więcej czasu. Przyjemność i poszerzanie gamy wspólnych doświadczeń prowadzi do zaangażowania. I to jest ten właściwy moment, w którym seks cementuje, a nie torpeduje związek. W łóżku oboje zachowujecie się swobodnie i otwarcie, bo czujecie się akceptowani.

sympatia

MATERIAŁY CZYTELNIKÓW
Aktualizacja: 23.10.2012 14:48
None
Pytania i
Odpowiedzi
STREFA
UŻYTKOWNIKÓW
  • ZAPYTAJ
Newsletter
nie daj sie zagiąć. czytaj nas regularnie.
KTO JEST KIM?
Kim jest Benedykt, mąż Krystyny Przybylskiej, ojczym Ani?
Kim jest Benedykt, mąż Krystyny Przybylskiej, ojczym Ani?

W czwartek popołudniu na Cmentarzu Parafialnym przy parafii św. Michała ...

BAZA PORAD

Mowimyjak.pl; Seks, jak poprawić jakość życia seksulanego? Mówimy co to jest zdrowy sex. Mówimy o seksie bez tabu. Sex bez pruderii. Poznaj i wybierz nowe pozycje. Radzimy jak pieścić kobietę, podpowiadamy jak pieścić mężczyznę. Mówimy jak doprowadzić do orgazmu i jak osiągnąć orgazm? Dowiedz się, czym jest seks tantryczny. Mówimy jak uprawiać seks oralny. Czy bać się pozycji 69? Czy wiesz co to jest seks analny? Sprawdź erotyczny przewodnik po sztuce kochania, czyli kamasutra. Czy nakręcony wspólnie film porno wzmacnia związek? Czy słowo cipka jest wulgarne? Czy można powiększyć penisa? Odkrywamy wszystkie tajemnice dobrego seksu. Sprawdź nasz niezbędnik o seksie. Porady na każdy temat

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.