porady na każdy temat
Facebook Twitter Google Plus NK Newsletter Konkursy Gry online
Savoir-vivre. Kto komu pierwszy się kłania i dlaczego? Karnawał to czas zabaw, studniówek, spotkań towarzyskich i wytwornych bali. ...
Osobiste uroczystości w pracy - czy wiesz jak je obchodzić, by nie zmieniły się w imprezę jak z czasów PRL-u?

Czy urządzać imieniny i urodziny w miejscu pracy?

Niektórzy pamiętają zapewne czasy PRL, gdy bujnie pleniło się obchodzenie imienin i urodzin – w miejscu pracy. Ba, „święta” owe były wręcz wyczekiwane. Po zmianie ustrojowej w naszym kraju, wydawało się, że huczne obchodzenie imienin i urodzin odeszło do lamusa. Czy naprawdę?

Czy urządzać imieniny i urodziny w miejscu pracy?

Jedna z moich znajomych mawia: „Najpierw obowiązek, a potem przyjemność”. Słuszna ta uwaga, może być w pewnym sensie odpowiedzią na powyższe pytanie. Nie ma bowiem nic gorszego niż łączenie obowiązków z przyjemnością. Traci na tym i jedno, i drugie, a także sam ich uczestnik.

Jak to dawniej bywało

Niektórzy pamiętają zapewne czasy PRL, gdy bujnie pleniło się obchodzenie osobistych uroczystości – imienin i urodzin – w miejscu pracy. Ba, „święta” owe były wręcz wyczekiwane. Solenizant, bądź jubilat zjawiał się w robocie – tak, tak, bo świętowano od fabryk po biura – objuczony ciastami, cukierkami i innymi łakociami, a także napitkami, w tym alkoholowymi, a jakże. Bo chociaż obowiązywał zakaz picia w pracy, nie był on nazbyt rygorystycznie przestrzegany. Było raczej jak w powiedzeniu słynnego satyryka Jana Pietrzaka: „W Polsce wszyscy piją, nawet buty...”. Gdy zaczynały się te osobiste obchody, koledzy wręczali, oczywiście, solenizantowi, kwiaty lub drobne prezenty i... o pracy w miejscu pracy nie było mowy. No cóż – raz cukiereczek, raz kieliszeczek i jeszcze kawka... W najlepszym wypadku praca była pozorowana, albo szła opieszale... Słowem - roboczodzień był zmarnowany.

Czasy PRL minęły, czy zmienił się styl obchodów?

Po zmianie ustrojowej w naszym kraju, wydawało się, że huczne obchodzenie imienin i urodzin odeszło do lamusa. Zaostrzyła się dyscyplina pracy, m.in. dlatego, że brakuje miejsc zatrudnienia; a ten który pracuje ma być sprawny i wydajny. Za picie alkoholu w pracy, teraz ją się traci... Niemniej obyczaj świętowania osobistych jubileuszy znów chyłkiem wkracza do pracowniczych społeczności. Obserwujemy, jak coraz częściej, ktoś ze współpracowników, niby mimochodem, po przyjściu do pracy stawia na ogólnodostępnym meblu (stolik, biurko) – a to pudełko ciasteczek, a to czekoladek, a to cukierków etc., a co ambitniejsi przynoszą własnoręcznie zrobione łakocie. Wtedy ktoś pyta niewinnie: „A z jakiej to okazji?”. „Mam imieniny, urodziny...”, odpowiada, w zależności od okoliczności, fundator i zaprasza kolegów do częstowania się. Wówczas koledzy rzucają się do życzeń (ten kto się odcina, wychodzi na chama), a w ekstremalnych warunkach nawet składają się - szybko i nerwowo - na kwiaty, bądź prezent... Już kilka razy byliśmy – bez uprzedniego zapytania, czy dołożymy się do prezentu urodzinowego kolegi (koleżanki) – zmuszeni do partycypowania w podarunku, a sumy oscylowały około 20 złotych. Niby niedużo?! Może nie... Ale ziarnko do ziarnka... i stówy nie ma!

Jak to robić elegancko - nie robić!

Wymuszanie na współpracownikach świętowania z bardzo osobistych okazji, jakimi są imieniny (nawet jeśli popularne) i urodziny, jest głębokim NIETAKTEM. Rozumiemy, że pracując z kimś przez kilka lat zżywamy się z nim, a nawet – czasami – zaprzyjaźniamy – ale to nie powód, by zmuszać WSZYSTKICH pozostałych do tych obchodów. Imieniny, a tym bardziej urodziny należy czcić POZA miejscem pracy, w gronie rodziny i przyjaciół, których CHCEMY widzieć przy naszym domowym stole. Wymuszanie serdeczności na kolegach z pracy z okazji naszego małego święta jest HIPOKRYZJĄ. Nie wszyscy współpracownicy muszą nas lubić, a i my nie za wszystkimi wskoczylibyśmy w ogień. Po co zatem przyjmować fałszywe uśmiechy i życzenia.

Ta hipokryzja nasila się, gdy jesteśmy szefem. Nikt nie chce podpaść, bez względu na to, czy jest dobrym, czy złym pracownikiem, więc będzie świętował imieniny przełożonego z zapałem. Tyle że ten przełożony jest bardzo ZŁYM szefem, jeżeli pozwala sobie na prywatne uroczystości w pracy.

Powtórzmy: w pracy mamy do wykonania konkretne zadania. Trwonienie czasu przeznaczonego na nie jest niemoralne, nieetyczne. Pobieramy bowiem za nie wynagrodzenie. Imieniny i urodziny, to nasza osobista sprawa i nikt NIE MA OBOWIĄZKU świętować je z nami w pracy. Jeśli nigdy nie zaprosiłeś kolegów z pracy na swoje prywatne uroczystości do domu, to znaczy, że nie lubisz ich na tyle, by tym bardziej obchodzić z nimi swoje iminieny, bądź urodziny w pracy. Proponujemy zatem hasło, do powieszenia na ścianie w miejscu pracy: „Imienin i urodzin nie świętuję w pracy!”. I tego się trzymajcie! 

MATERIAŁY CZYTELNIKÓW
Aktualizacja: 22.08.2012 20:26
None
Pytania i
Odpowiedzi
STREFA
UŻYTKOWNIKÓW
  • ZAPYTAJ
Newsletter
nie daj sie zagiąć. czytaj nas regularnie.
KTO JEST KIM?
Tomasz Sapryk - kim jest i na co choruje?
Tomasz Sapryk - kim jest i na co choruje?

Tomasz Sapryk, aktor znany z serialu "Ranczo", zmaga się z ...

BAZA PORAD
Mowimyjak.pl duży i popularny portal poradniczy. Mówimy co to jest i czym jest savoir-vivre - z francuskiego savoir - wiedzieć, vivre - żyć; "znajomość życia" - czyli ogłada, dobre maniery, bon-ton, konwenans towarzyski, znajomość obowiązujących. Tutaj - Savoir vivre - znajdziesz porady na temat dobrych manier. Zasady poprawnego zachowania się przy stole, podczas biznesowego spotkania czy róznych uroczystości. Dowiesz się różnych ciekawostek. Mowimyjak.pl to kopalnia wiedzy na temat savoir-vivre: zasady savoir-vivre przy stole, w biznesie, na co dzień, dress code. Porady na każdy temat
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.