Walką wieczoru podczas Polsat Boxing Night 23.02.2013 będzie starcie weteranów ringu: Andrzeja Gołoty i Przemysława Salety. Prawdopodobnie to ich ostatnia walka w karierze.
Andrzej Gołota w ramach pożegnania z kibicami miał zmierzyć się w pokazowej walce z Riddickiem Bowe, a to w ramach „wyrównania rachunków” i starcia w formule wrestlingu. Pomysł był co najmniej kiczowaty. Ale doszedłby do skutku (odbyła się już nawet konferencja prasowa), gdyby nie stan Amerykanina. Niestety były fighter jest wrakiem człowieka. Wyraźnie widać, że ma problemy zdrowotne po wyczerpującej przygodzie z zawodowym sportem.
Przemysław Saleta jest w podobnej sytuacji jak Gołota. Bokser zwyczajnie chce zaliczyć walkę pożegnalną. Jednak w jego przypadku znacznie bardziej liczą się aspekty finansowe. Wielu wytyka mu, że musi zarabiać i zależy mu tylko na kasie.
Taka walka mogłaby więc przynieść tylko korzyści i to dla obu zawodników. Ciekawostką jest fakt, o którym opowiadał Marcin Najman w jednym wywiadów. Kiedy Saleta był w USA i miał zmierzyć się z Gołotą, Najman był w jego teamie. Jak twierdził Najman, wówczas Saleta niemal panicznie bał się Gołoty!
Obaj zawodnicy mówią jasno, ta walka to żaden powrót na ring, tylko jednorazowa przygoda.
najnowsze pytaniaMasz hemoroidy? Hemoroidy da się wyleczyć! Kup leki na hemoroidy ...
Pisarka, redaktor naczelna, przyjaciółka gwiazd – każde z tych definicji ...
