RMS Titanic to brytyjski statek, dokładnie transatlantyk typu Olympic, który należał do White Star Line - brytyjskiego towarzystwa okrętowego. Swój dziewiczy rejs z Southampton do Nowego Jorku, przez Cherbourg i Queenstown, zakończył na dnie Oceanu Atlantyckiego, po tym jak zderzył się z górą lodową. Sławę w XX wieku zyskał głównie dzięki filmowi Jamesa Camerona o wszystko mówiącym tytule "Titanic", ale także dzięki mitom i legendom, jakie powstały wokół tego statku.
Pierwszym poważnym mitem, który wpłynął na ocenę katastrofy z kwietnia 1912 roku, był fakt, że kadłub wykonany został z gorszego rodzaju stali, by budowniczy mogli oszczędzić trochę pieniędzy. Po zbadaniu wraku rzeczywiście okazało się, że nie spełnia on odpowiednich norm, według których statki dopuszcza się do użytku. Sprawiło to, że ludzie wcześniej chętni tylko plotkować, tym razem podnieśli lament, że ktoś konkretny popełnił fatalny błąd, przez co zginęły 1504 osoby. Jednak nikt nie uwzględnił, że owe normy, które powinien spełniać zarówno kadłub jak i cały statek, ustalone zostały dopiero w połowie XX wieku. Oznacza to, że Titanic nie miał do czego się dostosowywać.
Problemem były, i właściwie wciąż są uszkodzenia, jakie spowodowała góra lodowa. Początkowo zakładano, że góra lodowa zniszczyła kadłub statku, tworząc dziurę o długości dziewięćdziesięciu metrów. Oczywiście zostało to łatwo zaakceptowane przez społeczeństwo, które wierzyło w mit niezatapialnego statku. Teraz jednak naukowcy udowadniają, że wielkość dziury wcale nie była tak pokaźna, jak początkowo zakładano. Wśród badaczy krążą informację, że mogła ona być zaledwie półtorametrową dziurą, co udowadniają mnogie wyliczenia inżynierów. Jednak większość społeczeństwa wciąż nie chce w to uwierzyć.
Problemem dla współczesnych inżynierów-badaczy wraków Titanica jest również wątpliwość czy góra lodowa w ogóle jest "winna" katastrofy tego "niezatapialnego" statku. Okazuje się bowiem, że często udowadniają oni, iż aktualnie nie da się dotrzeć na dno statku, gdyż znajduje się on kilka metrów w głąb mułu. Do tego dochodzi fakt, że nie tak dawno odnaleziono dwie spore części dna statku, które oderwały się od niego jeszcze kilka kilometrów przed miejscem, w którym zatonął Titanic. To wywołuje wśród naukowców najwięcej wątpliwości i podaje w wątpliwość dotychczasową teorię zatonięcie RMS Titanic.
Kolejny mit na temat brytyjskiego statku dotyczy prędkości, z jaką płynął okręt należący do White Star Line. Często można usłyszeć, jakoby była to prędkość zdecydowana zbyt duża, którą osiągnięto tylko po to, by zdobyć nagrodę o nazwie "Błękitna Wstęga Atlantyku". Dostaje ją liniowiec, który najszybciej pokona Ocean Atlantycki. Jednak naukowcy i inżynierowie badający zarówno wrak Titanica, jak i dokumentację z nim związaną, stwierdzają że było to niemożliwe. A wszystko dlatego, że projektanci, jak i właściciel stoczni, w której stworzony został Titanic z góry założyli, że ich okręt nie będzie w stanie ścigać się z liniowcami chociażby Cunarda.
RMS Titanic zatonął w nocy, z 14 na 15 kwietnia 1912 roku. Na jego pokładzie śmierć poniosło około 1500 osób, bo pomoc przybyła zbyt późno. Jak głosi teoria akceptowana przez większość społeczeństwa...
Głębia oceanu jest jedną z niewielu tajemnic, jakie skrywa przed człowiekiem i nauką Matka Natura. Zawsze jednak znajdą się śmiałkowie, którzy rzucą jej wyzwanie. Jednym z nich jest reżyser "Avatara"...
najnowsze pytaniaMasz hemoroidy? Hemoroidy da się wyleczyć! Kup leki na hemoroidy ...
Kiedyś kojarzony głównie z rolą niezbyt rozgarniętego Zenka w ...
